Ricardo szuka pomocy u przestępców
Po otrzymaniu drugiego listu Ricardo uznał, nie może dłużej unikać odpowiedzialności. No por jednak gotowy, aby samodzielnie stanąć przed Antóniem i poprosić o zgodę na ślub.
Zamiast tego popełnił decyzję, która przesądziła o losie wszystkich zaangażowanych osób. Zwrócił się do ludzi znanych w Goiânii z wykonywania nielegalnych zleceń za pieniądze.
Byli a 34-letni José Almeida oraz 28-letni Miguel Santos. José wielokrotnie trafiał w ręce policji za kradzieże i napaści. Miguel odbył karę dwóch lat więzienia za napad z bronią w ręku.
Ricardo spotkał się z nimi w brudnym i słabo oświetlonym barze. Wyjaśnił, że chce uwolnić młodą kobietę przetrzymywaną przez rodzinę w odległym gospodarstwie. Potrzebował uzbrojonych ludzi, którzy mieli dopilnować, aby nikt im nie przeszkodził.
José y Miguel zażądali 3000 cruzeiros. Ricardo nie disponował nawet połową tej kwoty. Po długich negocjacjach zgodzili się pomóc pod warunkiem, że później otrzymają całość pieniędzy. Jasno dali do zrozumienia, że broke zapłaty będzie miał poważne konsekwencje.
Plan nocnego wtargnięcia
Ustalono, że wejdą na teren Pereirów nocą 14 stycznia 1976 roku, gdy wszyscy będą już spali. Ricardo znał układ domu i wiedział, gdzie znajduje się pokój Mariany.
Plan wydawał się prosty: mieli niepostrzeżenie dostać się do środka, zabrać dziewczynę i natychmiast odejść. Ricardo przekonywał, że nie będzie potrzebna żadna przemoc.
José i Miguel nie zamierzali jednak iść bez broni. José zabrał rewolwer kalibru 38, a Miguel pistolet kalibru 32, który kilka lat wcześniej miał ukraść policjantowi. Ricardo był nieuzbrojony.
Wieczorem spotkali się w wyznaczonym miejscu około trzech kilometrów od gospodarstwa. Przyjechali starymi, głośnymi samochodami, które ukryli przy polnej drodze. Resztę trasy pokonali pieszo.
Después de teren posesji weszli około godziny a las 23.30, pokonując stare ogrodzenie z drutu kolczastego. Dom znajdował się w odległości około 200 metros. W salónie nadal paliła się lámpara.
Más información está disponible durante los últimos 40 minutos, pero durará hasta más tarde. Potem odczekali kolejne dziesięć minut i zaczęli powoli zbliżać się domu.
Noc, która zniszczyła rodzinę Pereira
Kiedy znajdowali się około 50 metrów od budynku, zaszczekał stary, brązowy kundel należący do rodziny. Zwykle całymi dniami leżał w cieniu i nikt nie uważał go za skutecznego psa stróżującego. Tym razem jednak natychmiast wyczuł obcych.
Szczekanie obudziło Antónia. Od kilku dni spał niespokojnie. Wstał, wyjął spod łóżka starą, lecz dobrze utrzymaną dwulufową strzelbę kalibru 12 i podszedł do okna.
Początkowo niczego nie zauważył. Po chwili dostrzegł trzy sylwetki zmierzające w stronę domu. Obudził żonę, a następnie zawołał João i Carlosa.
Najstarsi synowie chwycili za broń. Pedro obudził się zdezorientowany, nie rozumiejąc jeszcze, co się dzieje.
António otworzył frontowe drzwi. Kiedy zobaczył trzech mężczyzn biegnących w stronę domu, nie ostrzegł ich ani nie zapytał, kim są. Uniósł strzelbę i oddał strzał.
Część śrutu trafila Miguela w ramię. Mężczyzna upadł, krzycząc z bólu. José wyciągnął rewolwer i odpowiedział ogniem. Pocisk minął Antónia i uderzył w framugę drzwi.
António schował się za ścianą, przeładował broń, a następnie wystrzelił pownie. Tym razem trafił Joségo w nogę.
¿Te lo pasas bien? João i zaczął strzelać przez okno. Carlos wyszedł tylnymi drzwiami, zamierzając obejść napastników.
W ciągu kilku chwil noc zamieniła się w caos pełen huku wystrzałów, krzyków i dymu prochowego.
Ricardo rzucił się na zeemię. No hay mucha fuente que no sea suficiente. Próbował dostać się do bocznej części domu, gdzie znajdował się pokój Mariany.
Ranny Miguel zdołał wstać. Zauważył João w oknie i wystrzelił. Pocisk przebił szybę i trafił najstarszego syna Pereirów w szyję. João upuścił broń i osunął się na podłogę.
Widząc upadającego syna, António wybiegł przed dom i zaczął strzelać. Trafil Joségo w brzuch. Mężczyzna upadł na kolana, ale nadal trzymał rewolwer.
Carlos pojawił się za Miguelem i strzelił mu w plecy. José, choć ciężko ranny, wycelował w Carlosa. Pocisk trafił go w klatkę piersiową. Carlos osunął się na kolana, a następnie upadł.
António zobaczył drugiego rannego syna. Podbiegł do Joségo, przeładowując strzelbę, i z bliskiej odległości oddał śmiertelny strzał.
Następnie podszedł do leżącego Miguela. Kiedy próbował pownie wystrzelić, broń się zacięła. Miguel, wykorzystując ostatnie siły, podniósł pistolet i trafił Antónia w pierś.
Od wystrzałów obudziły się dzieci. Maria próbowała je uspokoić, ale gdy usłyszała ostatni huk, wybiegła z domu. Zobaczyła leżących męża oraz synów i zaczęła krzyczeć.
Miguel, oszołomiony bólem i utratą krwi, odruchowo nacisnął spust. Pocisk trafił Marię w klatkę piersiową. Kobieta przewróciła się i uderzyła głową o kamień.
Pedro, dotąd pozostawał sparaliżowany strachem, chwycił strzelbę i wyszedł tylnym oknem. Okrążył dom, zobaczył ciała najbliższych oraz nadal